24 / 04 2017

Szczęście jest wyborem

życie nie musi być doskonałe_2W tym miesiącu miałem pewne doświadczenie, które zmusiło mnie do zastanowienia się nad moim życiem. Po roku spotkałem się ponownie z moimi przyjaciółmi w Minnesocie. Jak zwykle w takich momentach padło kilka razy pytanie: Co u ciebie słychać? Za każdym razem odpowiadałem: - Wyśmienicie. Nigdy wcześniej tyle nie podróżowałem; nigdy wcześniej nie miałem tak wyjątkowych relacji; nigdy wcześniej nie pracowałem na takim poziomie; nigdy wcześniej tyle nie zarabiałem; nigdy wcześniej tak dobrze nie układało mi się w rodzinie. To zdecydowanie najlepszy i najszczęśliwszy okres mojego życia. Jednak w ciągu następnych dni wychodziły na jaw różne przykre detale mojego życia, jak na przykład choroba dziecka, wysokie koszty jego rehabilitacji, pewne poważne trudności zawodowe i problemy w relacjach z kluczowym klientem. Któregoś dnia jeden z moich znajomych skonfrontował mnie: - Czegoś tu nie rozumiem. Dlaczego powiedziałeś, że jest to najszczęśliwszy okres twojego życia, jeśli doświadczasz takich problemów i przykrości? Przecież wszyscy widzimy jak się stresujesz i przeżywasz z powodu swoich trudności. - To prawda - odpowiedziałem. - W moim życiu są teraz rzeczy trudne i przykre, które mnie stresują, a nawet wzbudzają we mnie różne lęki, ale w tym samym czasie jest również wiele wyjątkowych rzeczy, które zdecydowałem sie zauważyć i z ich powodu być szczęśliwym. Życie ma to do siebie, że równolegle do siebie wydarzają się dobre i złe rzeczy. Jeśli będziesz czekał tylko na idealne warunki i słoneczną pogodę, to nigdy nie będziesz szczęśliwy, bo nasze życie nie bywa idealne. Ma jednak wspaniałe momenty, za które warto być wdzięcznym. Więc jestem szczęśliwy, ale nie dlatego, że wszystko mi się idealnie układa, ale dlatego, że wybrałem bycie szczęśliwym - wybrałem cieszenie się tym okresem mojego życia; wybrałem cieszenie się żoną i dziećmi; cieszę się, że mamy wyjątkowych przyjaciół i mogę spędzać z nimi czas; cieszę się wspaniałą pracą i podróżami. Choć prawda jest taka, że jak każdy człowiek mam też nieprzyjemne doświadczenia. Ale takie właśnie jest życie - słodko-gorzkie. Ta odpowiedź mnie zaskoczyła, ponieważ nigdy wcześniej na ten temat nie rozmyślałem, a także taka życiowa filozofia i sposób odczuwania były dla mnie obce. Myślałem zupełnie inaczej. Zakładałem, że można być szczęśliwym tylko wtedy, gdy wszystko świetnie się układa. A jako, że prawie nigdy rzeczy nie układały się świetnie, to prawie nigdy nie byłem szczęśliwy.

Czy wszystko musi układać się idealnie, abym mógł być szczęśliwy?

Gdy byłem dzieckiem i młodym człowiekiem, nie zastanawiałem się nad szczęściem. W rzeczywistości, tak długo, jak pamiętam, byłem nieszczęśliwy. Jednym z powodów ku temu było to, że perfekcjonista dysfunkcjonalny we mnie domagał się, aby wszystko było idealnym. Chciałem, aby moja rodzina zachowywała się tak, jak trzeba; aby kościół nie rozczarowywał; aby praca zawodowa rozwijała się idealnie; aby okoliczności układały się perfekcyjnie, ale prawda była taka, że prawie nigdy rzeczy nie układały się po mojej myśli. Jednak najgorsze było to, że byłem ciągle niezadowolony z samego siebie i sobą gardziłem. Nie lubiłem siebie za swoje błędy i porażki, za to, że za mało osiągnąłem, za to, że byłem niedoskonały. Przez to wszystko byłem ciągle przygnębiony i nieszczęśliwy.

Droga do emocjonalnego zdrowia

Pomogło mi kilka rzeczy, jednak wymienię trzy: 1. Doświadczyłem okresu intensywnego cierpienia Cierpienie, szczególnie to długotrwałe stanowi ważny element rozwoju i dojrzewania człowieka. Jest ono jak ogień, który wypala w nas to wszystko, co sztuczne i nieautentyczne. Cierpienie pomaga nam rozróżnić pomiędzy tym, co ważne, a tym, co nie ma znaczenia. Dzięki niemu zaczynamy uświadamiać sobie, jakie mamy skarby, a także z czasem szanować to, co mamy i cieszyć się życiem. Przynajmniej we mnie taką pracę wykonało cierpienie.
Paradoksalnie cierpienie nauczyło mnie dostrzegać wspaniałość życia, cieszyć się nim i być szczęśliwym. Zrozumiałem, że liczy się cały obraz, a nie tylko kilka jego niedoskonałych elementów. Gdy patrzysz się na połamany konar z łatwością możesz nie dostrzec piękna puszczy, pośrodku której stoisz.
2. Zacząłem konfrontować w sobie perfekcjonizm dysfunkcjonalny Zdumiewającym odkryciem było dla mnie to, jak wielki negatywny wpływ perfekcjonizm dysfunkcjonalny wywierał na całe moje życie. Oddziaływał destruktywnie na moje relacje, na pracę zawodową, a także zarządzanie sobą i moje samopoczucie. W temacie szczęścia, to właśnie z powodu perfekcjonizmu dysfunkcjonalnego czułem się wiecznie niezadowolony i nieusatysfakcjonowany. Ciągle z powodu czegoś narzekałem i byłem nieszczęśliwy. Po prostu nic w pełni nie było takim, jakim chciałem to widzieć. Zmiana nastąpiła, gdy uświadomiłem sobie, że mam założony na oczy duszy filtr perfekcjonizmu dysfunkcjonalnego. Uniemożliwiał mi on widzenie rzeczy takimi, jakimi one istotnie są. Zaskakującą konsekwencją pracy nad usunięciem perfekcjonizmu dysfunkcjonalnego w moim przypadku było znaczące podniesienie się poziomu życiowej satysfakcji i szczęścia. 3. Zrozumiałem, że szczęście jest wyborem Z jakiegoś powodu przez całe życie podświadomie zakładałem, że aby być szczęśliwym, a także abym mógł prowadzić spełnione i udane życie, to:
  • wszystkie moje marzenia muszą się spełnić,
  • okoliczności muszą ułożyć się perfekcyjnie,
  • ludzie muszą zachowywać się doskonale,
  • a ja muszę być idealny.
Dzisiaj wiem, że takie myślenie wynika z mrzonek, perfekcjonizmu i ignorancji. Jakby nie wydawało się to absurdalnym, nasze szczęście nie zależy od okoliczności, innych ludzi, ani nawet od tego na ile my sami będziemy doskonali.
Potrzeba perfekcjonizmu, tak jak i pijawka pożądania nigdy nie zostanie zaspokojona. Usilne próby zaspokojenia perfekcjonizmu nie doprowadzą do szczęścia, a co najwyżej na fotel psychoterapeuty.
Wszystkie nasze marzenia nie spełnią się, okoliczności nie będą układać się perfekcyjnie, ludzie nie będą zachowywać się doskonale, a my nie będziemy idealni. Jednak ani my, ani inni, ani życie nie musi być perfekcyjne, abyśmy byli szczęśliwi, bo szczęście jest wyborem. Po prostu wybieramy bycie szczęśliwymi.
Zrozumiałem, że rzeczy nie muszą być idealne, abym był szczęśliwy. Pojąłem też, że ja nie muszę wszystkiego naprawić, abym mógł być usatysfakcjonowany. Mogę przyjmować siebie, innych i życie takimi, jakimi są i wbrew wszelkim, faktycznym, czy też urojonym przeze mnie niedoskonałościom, po prostu być szczęśliwym.

Życiowa lekcja

Szczęście jest wyborem. Życie nigdy nie układa się idealnie, ale nawet wbrew niedoskonałościom, rozczarowaniu i trudnościom, można odnaleźć w nim radość i szczęście.

Zastanów się

  • Czy szczęście jest ważne? Dlaczego tak uważasz?
  • Czy dla ciebie szczęście jest ważne? Dlaczego?
  • Co według ciebie jest potrzebne, aby być szczęśliwym?
  • Czy człowiek może być szczęśliwy nawet wtedy, gdy nie wszystko się układa?
  • Czy jesteś szczęśliwy? Dlaczego?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *