05 / 03 2015

Jak (nie) robić z siebie wariata w internecie


Niedawno, mój przyjaciel, dr Siergiej Padniuk przesłał mi zdjęcie fragmentu ikony św. Anyfrego, wystawionej w Narodowej Akademii Nauk Białorusi. Ikona została stworzona w XVIII wieku w jakiejś wsi w okolicach Brześcia.

Dla wpółczesnego człowieka ciekawym jest lew umieszczony w lewym dolnym rogu. Wystarczy na tego zwierzaka spojrzeć, aby uzmysłowić sobie, że autor ikony nigdy nie widział lwa na oczy. Kilkaset lat temu takie szczegóły uchodziły niezauważone, ponieważ większość odbiorców ówczesnych dzieł sztuki nie miało wystarczająco dużo wiedzy rzeczowej, aby uzmysłowić sobie ich błędy.

Natomiast jeśli ktoś dzisiaj stworzyłby taką ikonę, to ośmieszyłby się.

Jaki to ma związek z tworzeniem w internecie?

Internet kusi, aby w swoich opiniach, komentarzach i tworzonych treściach posuwać się za daleko – to znaczy poza granicę swoich kompetencji i faktycznej wiedzy rzeczowej. Gdy człowiek dopuszcza się tego, łatwo może podważyć swój autorytet i ośmieszyć się.

Nie wiem, czy kiedyś trafiłeś na mądrze brzmiące wypowiedzi, będące zupełnymi bzdurami, bo ich autorzy w ogóle nie mieli pojęcia o temacie, na który się wypowiadają?

Kiedyś, aby coś opublikować należało przebić się przez redakcję. Dobrą stroną redakcji było to, że wyłapywały i poprawiały błędy. Na przykład ja, jakiś czas temu opublikowałem biografię. Jakież było moje zdumienie, gdy podczas prac nad redakcją książki mój redaktor wykrył w niej i poprawił 25 błędów rzeczowych. D w a d z i e ś c i a  p i ę ć! Dałbym sobie wcześniej głowę uciąć, że moja książka jest wolna od błędów, a wszystkie „fakty” są kilka razy sprawdzone. To doświadczenie nauczyło mnie podchodzenia do swojej wiedzy i przekonań z  dużą dawką pokory.

lew_10428758_10203875414266790_625998070_n (2)Niestety, gdy publikujemy w internecie, często nasze treści nie są weryfikowane przez rzeczową redakcję. Więc łatwo nam „wysmarować lwa” i choć możemy go namalować profesjonalnie, nie zmienia to faktu, że dopuściliśmy się błędu działającego na naszą niekorzyść, bo ludzie, którzy się znają na „lwach” od razu zorientują się, że nie mamy bladego pojęcia o temacie, na który się wypowiadamy.

Pamiętaj o granicach

Tworząc w internecie pamiętaj, aby nie przekraczać granic, które w naturalny sposób wytyczają Twoje kompetencje i faktyczna wiedza rzeczowa.

Zanim klikniesz przycisk publikuj, zadaj sobie pytanie:

  • Czy to fakty, czy też po prostu zmyślam na poczekaniu?

Nie ma co niszczyć sobie autorytety i robić z siebie wariata w internecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *