11 / 04 2016

Historia tysiąca lęków


Niedawno, gdy siedziałem przy swoim biurku i pracowałem nad szkoleniem na temat wychodzenia poza strefę komfortu, a w szczególności próbowałem ogarnąć zagadnienie radzenia sobie z lękami, zadzwoniła moja znajoma i powiedziała: - Andrzej, trafiłam na świetną książkę Tomasza Kozłowskiego na temat radzenia sobie ze strachem. Jest zatytułowana "Historia tysiąca lęków". Jej autor opisuje w niej różne lęki, z którymi musiał sobie poradzić. Myślę, że powinieneś tę książkę przeczytać, to świetna pozycja. Przesyłam ci link do strony tego człowieka i kupuję tę książkę dla ciebie. Prześlij mi tylko swój adres, a książka będzie twoja. - To świetnie! - ucieszyłem się. - Właśnie zmagam się z zagadnieniem przezwyciężania lęków i strachu. - Tak, czułam, że to jest coś dla ciebie. Parę dni później książkę miałem w rękach. Jako, że pracowałem z tym tematem, natychmiast przystąpiłem do lektury. Tomasz Kozłowski jest psychologiem, coachem i szkoleniowcem. W swojej książce, która okazała się być jego osobistym dziennikiem, opisał osobistą podróż w przezwyciężaniu swoich barier i pokonywaniu granic, której towarzyszyło stawianie czoła lękom i strachowi. Opisuje ustanowienie nieoficjalnego rekordu świata, oraz trzech oficjalnych rekordów Europy w skoku formacji spadochronowej z balonu na ogrzane powietrze (ujmując to prościej - trzech mężczyzn wyskoczyło z balonu na wysokości 12 km nad ziemią - w pewnym momencie spadali z prędkością ponad 350 km na godzinę). Książki nie czytało mi się łatwo, bo była pełna technicznych szczegółów, ale za to czytałem jąIMG_8777 z ogromną przyjemnością. Umożliwiła mi zanurzenie się w zupełnie nieznany mi świat i przyjrzeniu się podróży wbrew lękom i strachowi. Jeśli interesuje cię temat wychodzenia ze strefy komfortu, łamania barier, stawiania czoła lękom, czy też sporty ekstremalne, to zachęcam Cię do zapoznania się z tą pozycją.

Czasami nie ma powrotu, ale skakać trzeba

Jedno ze zdań, które mi się w tej książce spodobało to informacja, której udzielił w samolocie jej autorowi mężczyzna, pomagający mu podczas jego pierwszego skoku: - Pamiętaj, po oderwaniu się od samolotu nie będzie już do niego powrotu. Czasami lecimy już za długo jakimś samolotem. Dawno trzeba było podjąć decyzję o skoku. Niestety taki skok może oznaczać, że nie wiadomo co się stanie, a do samolotu nie można będzie już powrócić. To oczywiście rodzi lęki, które wypełzają niewiadomo skąd. Nasze reakcje na tego typu momenty będą determinować kim się staniemy i co w życiu osiągniemy.

Lęki i strach

Pod koniec książki autor napisał kilka ciekawych myśli na temat lęków i strachu. Pozwolę je sobie tutaj przytoczyć: Pokonałem swoje lęki, wątpliwości, obawy i najczarniejsze wyobrażenia konsekwencji życiowych zmian. Zrozumiałem już w stu procentach, że jedyną stałą w życiu jest zmiana. Zobaczyłem, że strach wniesie mnie na najwyższe szczyty zadowolenia, pod warunkiem, że mu się tylko trochę poddam i zacznę z nim współpracować. Bo czy w ogóle jest sens robić rzeczy, które nie budzą w nas emocji? Tylko poza tą tak bardzo osławioną strefą komfortu można doświadczyć tego, czego nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Nie ma co zatem planować strachu, nie ma co planować zwycięstw, trzeba jedynie ruszyć w drogę, a kolejne drzwi same będą się otwierać, gdy tylko się do nich zbliżymy.* Tomasz Kozłowski

Praktyczne zastosowanie

  • Czy paraliżują cię lęki i strach?
  • Co byś zrobił, gdybyś się nie bał?
  • Jakie konkretnie lęki cię paraliżują? Czego się boisz?
  • Którym ze swoich lęków powinieneś stawić czoło? Jakie bariery powinieneś przezwyciężyć? Które swoje granice powinieneś pokonać?
  • W jaką podróż poza strefę komfortu powinieneś wyruszyć?
Photo credit: Tomasz Bazyliński * Tomasz Kozłowski, Historia tysiąca lęków, Wydawca: Tomasz Kozłowski, Warszawa, 2015, s. 247.

2 odpowiedzi na „Historia tysiąca lęków

  1. Kasia pisze:

    Z tego tematu lubię bardzo książkę: „Jeśli chcesz chodzić po wodzie musisz wysiąść z łodzi”, o pokonywaniu strachu i wychodzeniu ze strefy komfortu. To najlepsze doświadczenia, bardzo nas poszerzają i uczą, że możemy więcej niż myśleliśmy.

    • andrzej mytych pisze:

      Katarzyna, też lubię tę książkę. Cieszę się, że została wydana, bo w naszym kraju jest tak mało literatury na ten teamat. Pozdrawiam.

Odpowiedz na „andrzej mytychAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *