10 / 12 2013

Czego nauczyło mnie wdrażanie projektu stron internetowych i identyfikacji wizualnej dla dwóch nieruchomości wypoczynkowych

Od kilku lat trzymam się w karbach, aby kończyć projekty, które zaczynam. Tydzień temu zakończyłem pracę nad projektem, który był dla mnie zupełnie nietypowy. Postanowiłem na chwilę się zatrzymać, aby wyciągnąć z tego lekcje. 30 miesięcy temu zwrócili się do mnie moi znajomi – Edek i Renata Kopała i poprosili, abym stworzył dla nich strony internetowe i identyfikację wizualną dla chrześcijańskiego ośrodka wypoczynkowo-szkoleniowego  oraz dla gospodarstwa agroturystycznego. Projekt dotyczył dwóch nieruchomości z branży turystycznej. Wymagał wymyślenia nazw, stworzenia wizytówek, broszur, widokówek, papeterii, stron internetowych po polsku i angielsku, założenia kont na FB, YT itp., czyli całkiem dużo pracy intelektualnej.

projekt 2

Przyjąłem to bez entuzjazmu, ponieważ do końca nie wiedziałem na co się godzę. Nigdy wcześniej nie robiłem czegoś takiego. Cieszę się jednak, że to uczyniłem, gdyż było to dla mnie bardzo pouczające doświadczenie. Nauczyło mnie w tym temacie siedmiu, myślę że bardzo ważnych lekcji. Być może czytasz to i myślisz: A co mnie to obchodzi? Otóż jeszcze kilka lat temu też nie obchodziło mnie wdrażanie projektów w internecie. Myślałem sobie: To nie dla mnie. Ale zmieniłem zdanie. Dzisiaj każdy człowiek, który chce robić coś ambitnego, jest pisarzem, biznesmenem, duchownym, profesorem, muzykiem itd. jest zmuszony uczyć się na ten temat.

Nie jesteś w internecie – nie ma Cię.

Może to zdanie jest trochę przerysowane, jest w nim jednak pewna niezaprzeczalna prawda.

1. Planowanie

Jeśli jest rzecz, która zdecydowanie może przyśpieszyć wdrażanie projektu internetowego, zaoszczędzić cenne zasoby i masę nerwów, to jest nią planowanie.

Stwórz sensowny plan, a potem wprowadzaj do niego korekty.

zielona niwa

2. Zespół

Kolejną rzeczą, która zaskoczyła mnie w tym projekcie, była liczba pracujących nad nim ludzi. Myślałem, że to jest coś, co zrobią dwie, trzy osoby. Okazało się, że pracowali nad tym:

Nie liczę firm, które wykonywały pomniejsze projekty i zlecenia. Dlaczego ich tu wszystkich wymieniam? Po pierwsze, w ten sposób im dziękuję, a po drugie, chcę Ci zwrócić uwagę na to, że tego typu projekty wymagają zespołu specjalistów.

Nie próbuj takich rzeczy robić w pojedynkę, bo nieźle się umęczysz. Po drugie, nie zakładaj, że weźmiesz jakiegoś ucznia technikum informatycznego i on stworzy dla Ciebie, świetny i całościowy projekt. To jest nierealne.

karłowicka dolina

3. Czas i pracochłonność

Ludzie, którzy nie tworzyli bardziej zaawansowanych projektów w internecie, nie zdają sobie sprawy, jak bardzo są one czaso- i pracochłonne.

Jeśli chcesz stworzyć coś wartościowego, musisz uzbroić się w cierpliwość, rozumiejąc, że nie da się tego zrobić w tydzień, przy minimalnym nakładzie pracy. Dzisiaj mamy do dyspozycji genialne narzędzia, ale one nie wykonają pracy za nas.

zielona niwa

4. Menager projektu

W tym przypadku byłem menagerem obu projektów. Może nie najlepszym, ponieważ amatorem, jednak już samo to, że projekt miał swojego menagera sprawiło, że mógł być dokończony. Ja miałem wizję, harmonogram prac, dobrałem członków zespołu i monitorowałem ich pracę. Myślę, że jest to jeden z kluczy do sukcesu w tego typu projektach.

Jeśli chcesz stworzyć coś wartościowego, musisz przyjąć za to odpowiedzialność, albo wyznaczyć kogoś, kto będzie odpowiedzialny za wdrożenie projektu.

karłowicka dolina

5. Dokończenie prac nad projektem

Szczególnie dla ludzi kreatywnych nie jest problemem rozpoczęcie pracy nad projektem. To jest faza pracy nad projektem, która ich bardzo ekscytuje. Problemem jest zakończenie go i dopięcie na ostatni guzik. Myślę, że jest to ważne w projektach internetowych – tu diabeł faktycznie tkwi w szczegółach. Kilka razy musiałem rozpoczynać od nowa, ponieważ współpracowałem z osobami, które zaczynały, ale nie kończyły. Byłem jednak zdeterminowany, aby doprowadzić sprawę do końca.

Podejmij decyzję, że zadbasz o to, aby projekt, który chcesz wdrożyć, był dokończony.

zielona niwa

6. Pieniądze

Niektórzy moi znajomi dziwią się, że muszą tyle płacić za tego typu usługi. Przecież jakiś student mógłby to zrobić za pięć stów.

Jak chcesz stworzyć coś wartościowego, musi to kosztować, bo wszystko, co ma wartość kosztuje. Nie ma co przepłacać, ale z drugiej strony pieniądze są magiczne – przyśpieszają, motywują i podnoszą jakość.

Aczkolwiek artystom i informatykom nigdy nie płacę z góry. Jest to moja zasada. Daję zaliczkę, a resztę po wykonaniu pracy (w pełni).

karłowicka dolina

7. Zaakceptowanie chwilowej adekwatności

Co przez to rozumiem? Prostą rzecz:

Wszystko, co tworzy się w internecie stosunkowo szybko zdezaktualizuje się.

Nie da się wdrożyć projektu, który będzie OK na następne pięć lat. Trzeba cały czas go rozwijać, ulepszać i przerabiać. W ten sposób tworzenie stron staje się naszym stylem życia. Z firmą Tomasza Bazylińskiego wdrożyłem te dwa projekty stron internetowych, ale niedługo będą nieaktualne. To, co dzisiaj wydaje się fajne i świeże, już za kilka lat będzie trącić myszką.

Disclaimer:)

zielona niwa

Oczywiście nie jestem specjalistą w tej dziedzinie. Wypowiadam się z punktu widzenia totalnego laika i amatora. Dzielę się lekcjami, których się nauczyłem i które według mnie warto wziąć pod uwagę w pracy nad tego typu projektami.

  • Czego Ciebie nauczyła praca nad tego typu zleceniami?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *